1 września 2012

Pocałunki

Witajcie ponownie! :) 
Mieliście spokój ode mnie na kilka dni, ale nie pozwolę wam o sobie zapomnieć i wracam z nowym zestawem oraz nową inspiracją muzyczną.




Muszę przyznać, że patrząc na poniższe zdjęcie czuję się niczym Czerwony Kapturek, choć mając na sobie ten strój nie miałam pojęcia, że tak mi się to później skojarzy :)

Biały już od dłuższego czasu gości w mojej szafie i jest chyba jednym z moich ulubionych kolorów - bez względu na to, czy wpada w szary, ecru czy kremowy. Było już połączenie bieli z niebieskim, było połączenie bieli z miętą, było również połączenie z czernią... więc tym razem czas na biel i czerwień!
Osoby, które czytają mojego bloga już od jakiegoś czasu z pewnością pamiętają tę sukienkę. Kupiłam ją na początku lata w Bershce i niesamowicie lubię ją za to wycięcie na plecach w kształcie serca. Niestety, u schyłku lata bywa wieczorami nieco chłodniej i wtedy konieczne okazuje się okrycie wierzchnie. Korzystając z tego, że nie jest jeszcze zupełnie zimno chętnie ubieram marynarki, które całkiem niedawno wkradły się w moje łaski. Tym razem wybrałam czerwoną, zakupioną w H&M.
Pod względem kolorystycznym idealnie w mój zestaw wpasowała się biała torebka Valentini, którą ostatnio bardzo często noszę i która pewnie wychodzi większości z was bokiem :) Bardzo ją jednak polubiłam i pasuje mi do mnóstwa rzeczy, więc bardzo często po nią sięgam.
Pamiętacie zachwalane przeze mnie, prezentowanie na blogu już kilka razy niebieskie buty z Nine West? Jeśli tak, to te z powyższego zestawu z pewnością wydadzą się wam nico znajome... tak, to ten sam model, lecz w innym kolorze! Spotykałam się nieraz z opiniami, że jeśli mieć buty, to koniecznie w różnych fasonach. Niestety, w tym przypadku nie mogę się z tym zgodzić - tak niesamowicie wygodnego modelu nie spotkałam już od bardzo dawna, a że szpilki uwielbiam i chciałabym mieć je we wszystkich możliwych kolorach, to nie wahałam się zbyt długo przed zakupem drugich takich samych, w innym odcieniu.
Do biało-czerwonego zestawu najbardziej pasowały moim zdaniem dwie czerwone bransoletki By Dziubeka ze złotymi zawieszkami. Stanowią skromną ozdobę mojego zestawu, nie czyniąc go ani zbyt prostym, ani za bardzo przeładowanym.

Dla osób, które nie mogą już patrzeć na moje wymięte ubrania (ja również do nich należę!) mam wspaniałą wiadomość - wreszcie kupiłam nowe żelazko! Po długich godzinach spędzonych na czytaniu o funkcjach żelazek, a w dalszej kolejności - recenzjami, ocenami, danymi technicznymi oraz porównaniami cenowymi, wybrałam w końcu jeden z najbardziej odpowiadających mi modeli. Niestety, jest też jedna średnio radosna wiadomość - żelazko będzie u mnie najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek, więc istnieje prawdopodobieństwo, że jeszcze jeden wymięty zestaw zobaczycie... ;)
Do następnego, moi drodzy!



61 komentarzy:

  1. Rety, jak bardzo mi się podobasz! ;D Masz świetny styl, jesteś śliczna i to niebanalnie, bo masz naprawdę oryginalną urodę, a do tego masz jeszcze coś do powiedzenia. Oby więcej takich blogów!

    Lubię na facebooku i mam nadzieję, ze będę częściej zaglądać :))
    Dziękuję za komentarz u mnie! Obserwuję i zapraszam do obserwowanie mnie :3
    http://themintmind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście zupełnie jak czerwony kapturek! Twoje poglądy są dość kontrowersyjne i jako owa licealistka, o której piszesz trochę się z nimi nie zgodzę, ale... każdy przez to przechodzi, prawda? :)
    Buziaki, http://lovehaberdashery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna stylizacja Kochana :) !! oraz post ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wycięcie z tyłu sukienki cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. PJ była prawdopodobnie naiwna i infantylna, to pewnie dlatego nie mogła przeskoczyć na inny poziom poezji.
    Co do wyższości ludzi na zwierzętami, to mam podobne zdanie w tej kwestii co Ty, ale ja myślę, że każdy z nas może to zmienić. Po prostu jeśli chcemy zmienić świat, zacznijmy od siebie.
    A sukienka przeurocza!
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że w Internecie notka sprzed ponad miesiąca jest równie "stara" jak malowidła z groty Lascaux. Jednak nadrabiając zaległości blogowe często czytam komentarze i jakoś nie mogę przejść obojętnie dalej przy tym. Każdy ma swoje zdanie i gusta - to wiem, jednak warto się całkowicie zapoznać z czyjąś twórczością żeby ją oceniać. Opisanie poezji Pawlikowskiej jako naiwnej i infantylnej jest naprawdę dużym wypatrzeniem. Jej poezja zmienia się z każdym tomikiem, a napisała ich naprawdę wiele (w okresie XX lecia aż 14). Każdy z nich jest inny i w np. "Profilu Białej Damy" nie znajdziemy cienia "Niebieskich migdałów" czy "Pocałunków". Polecam również zapoznanie się z jej dramatami, które poruszają tematy całkowicie przeciwne naiwności.

      Usuń
    2. Skarbie młody!
      chyba wypaczeniem chciałaś napisać. Do nauki, do pilnej nauki. Co do poezji Pawlikowskiej to fakt, że jest infantylna. Jestem polonistką.

      Usuń
  6. Uwielbiam tą sukienkę, a z tymi czerwonymi dodatkami to już szaleństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając Twoje notki dochodzę do wniosku że nadal masz przekonanie że wiesz o świecie wszystko:)
    a co do zestawu, trochę nudno, większość notek na Twoim blogu to sukienka w delikatnym kolorze, o rozkloszowanym dole i dodatki w jednej barwie, ahhh ta Twoja oryginalność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dochodzisz do złego wniosku :) Natomiast najgorsze w przekonaniu, że wie się o świecie wszystko jest przekonanie, że zna się człowieka nie mając o nim pojęcia.
      Taki już mam styl, nie musi się on wszystkim podobać i mam świadomość, że wszystkim nie dogodzę :)

      Usuń
    2. Jak zwykle odważny anonim nie potrafił stawić czoła swojemu tchórzostwu... ;)

      Usuń
    3. Ach , uwielbiam te krytyczne komentarze anonimów nie potrafiących podpisac sie z imienia i nazwiska. Akurat myslę, że tobie najmniej zalezy na opinni takich własnie tchórzliwych ( bądź leniwych: nie chce im sie zalogować) osób. Ba! jeszcze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził! Ale ilość odwiedzających cie osób jest wystarczająca wizytowka. Uwielbiam twoje notki, refleksje, moze dlatego, że sama mam sklonność do przenyśleń i "przelewania duszy", co sie tez nie wszystkim podoba. Bardzo podzielam twoje zdanie, chciałoby sie cos dorzucic, ale z braku czasu ograniczam komentarz do minimum. Slicznie wygladasz, dawno nie widziałam tak ciekawej sukienki.
      P>S> tez musze obejrzec film, o którym wspominasz, tez widziałam tylko fragmenty! Pozdrawiam

      Usuń
    4. och, wybaczcie że nie siedzę na tym blogu oczekując na odpowiedz! laviolette, nie mam konta, a co by zmieniło to że bym się zarejestrowała? tyle ze mogłabyś kliknąć w mój nick i zobaczyć pusty profil? Czekolada, sugerujesz że ja mam przekonanie że wiem o świecie wszystko? cóż za hipokryzja, nie masz naprawdę bladego pojęcia o mnie i już takie wnioski? moje zdanie narodziło się z kilku/kilkunastu notek które napisałaś więc to trochę więcej niż jeden komentarz:) a posiadanie własnego stylu to nie kopiowanie samej siebie i zjadanie własnego ogona:)

      Usuń
    5. Anonimie, nigdzie nie zasugerowałam, że wiesz o świecie wszystko - przeczytaj jeszcze raz na spokojnie mój komentarz, zanim wysuniesz głupie zarzuty o hipokryzji ;) Nie ma znaczenia, ile moich wpisów przeczytałaś, jeśli źle je interpretujesz (podobnie, jak mój powyższy komentarz). Pamiętaj, że blog służy również po to, by wyrażać na nim swoje zdanie, a posiadanie go nie jest tym samym, co przekonanie o swojej nieomylności.
      Posiadanie własnego stylu dla każdego będzie czymś innym, a Twój autorytarny ton wypowiedzi tego nie zmieni. Mój każdy nowy zestaw niesie ze sobą coś nowego, ale jako osoba, która jedynie pobieżnie przegląda mojego bloga możesz tego nie dostrzegać. Nie ma w tym nic złego, bo nie siedzisz ani w mojej głowie, ani w mojej szafie i nie wiesz, że wciąż się zmieniam i szukam z każdym dniem swojego stylu.
      Nie dziw się jednak takiemu zniesmaczeniu, jakie wywołał Twój komentarz, skoro nie starasz się uszanować ani mojej osoby, ani tego, co piszę i pokazuję. Nikt by złego słowa o Twoim komentarzu nie powiedział, gdyby niósł ze sobą takie samo przesłanie, ale wyrażone w kulturalny sposób. Wmawianie mi, że nadal wydaje mi się że wiem o świecie wszystko kiedy wyraźnie piszę, że tak nie jest do kulturalnych zachowań nie należy ;) Podobnie jak złośliwy i ironiczny ton. Takie wypowiedzi nigdy nie są traktowane poważnie.

      Usuń
    6. w takim razie powiedz mi w jakim celu umieściłaś zdanie "Natomiast najgorsze w przekonaniu, że wie się o świecie wszystko jest przekonanie, że zna się człowieka nie mając o nim pojęcia." w odpowiedzi na mój komentarz skoro nie chciałaś zasugerować że sama jestem w takim przekonaniu? o to właśnie mi chodzi, w Twoich wypowiedziach jest mnóstwo tego typu zdań które można interpretować dwuznacznie, więc Ty nie dziw się że przez niektóre osoby jesteś odbierana negatywnie. Po komentarzach w kilku innych notkach widzę że nie tylko ja tak mam:)

      Usuń
    7. Chciałam Ci jedynie zwrócić uwagę, że piszesz tak, jakbyś mnie dobrze znała - tym bardziej, że w swoim komentarzu wyraźnie zaprzeczyłaś temu, co ja o sobie napisałam we wpisie powyżej. To jest po prostu niegrzeczne, a w parze ze złośliwym komentarzem tworzy takie, a nie inne wrażenie.
      Na większości blogów, bez względu na to, jaka jest autorka, pojawiają się negatywne komentarze i nie jest to jak dla mnie dowodem na ich negatywny odbiór. Nie sposób wszystkim dogodzić i zawsze znajdzie się ktoś, komu mój styl, wygląd bądź sposób wypowiedzi się nie spodoba. Nie zauważyłam, by w moich wypowiedziach stale pojawiały się jakieś dwuznaczności, ale jeśli twierdzisz że tak jest, to postaram się zwracać na to uwagę.
      Jak sama widzisz, rozchodzi się tutaj głównie o ton wypowiedzi - dla mnie Twój był złośliwy, dla Ciebie mój dwuznaczny i stąd zgrzyty. Rzecz w tym, że każdą, nawet najbardziej negatywną opinię można wyrazić tak, by dała do myślenia zamiast uderzała w adresata. Twój komentarz byłby potraktowany zupełnie inaczej, gdybyś napisała coś w stylu 'Twoje wypowiedzi można interpretować dwuznacznie i sprawia to, że negatywnie odebrałam Twoją osobę', czy 'większość Twoich stylizacji jest do siebie bardzo podobna, pokombinowałabym trochę na Twoim miejscu'. Przekaz jest ten sam, ale bez zbędnej złośliwości - taki komentarz na pewno wzięłabym sobie od razu do serca :)

      Usuń
    8. Pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji ; ) Po pierwsze-za bardzo się tymi wszystkimi negatywnymi komentarzami przejmujesz i nawet w taką błahą dyskusję wkładasz bardzo dużo energii. Zawsze znajdzie się ktoś, komu nie podoba się to co robisz. I absolutnie tego nie zmienisz. Natomiast takimi postami trochę prowokujesz pewne dyskusje i zamieszanie wokół własnej osoby i to nie dlatego że treść tych postów jest w jakiś sposób kontrowersyjna (bo nie piszesz tu o aborcji czy in vitro), ale dlatego, że stanowi dość dziwne połączenie z resztą. Najpierw wywód z Twoimi przemyśleniami a zaraz potem opis czerwonych bucików. Mnie to nie razi (mimo że jak już wspomniałam-jest to dość dziwne) natomiast rozumiem, że innych może. Chociaż i tak nie jesteś tak skrajna jak jedna z blogerek która w jednej linijce rozpisuje się na temat IIWŚ, a linijkę niżej opisuje swoją czerwoną torebkę. I właśnie tutaj pojawia się pytanie-po co? Po co to? Żeby pokazać, że moda nie jest całym Waszym życiem? Że macie/chcecie mieć coś ważnego do powiedzenia? Albo nie wiem, zdajecie sobie sprawę jak są/mogą być postrzegane blogerki modowe i chcecie się od nich czy tego stereotypu odciąć?
      Dla mnie osobiście blogerki modowe to blogerki modowe-i koniec. Dziewczyny dla których moda jest tak ważna że chcą jej poświęcić sporą część swojego czasu (bo mają go aż tyle, bo chcą-nie ważne). I to dla zdjęć, dla inspiracji wchodzą tutaj inne dziewczyny. I to że ktoś zamieszcza tylko zdjęcia wcale nie znaczy, że nie ma nic do powiedzenia-po prostu wie jaka jest idea tego o robi : ) Np blog na który sama wchodzisz http://quintessenceofbeauty.blogspot.com/
      Dziewczyny idą teraz na magistra, studiują, ale nie mają potrzeby pisać o tym jak głęboko odczuwają świat ;)
      Karola

      Usuń
    9. "I to dla zdjęć" miało być "Ale" ;)
      K

      Usuń
  8. połączenie bardzo mi się podoba,dobrze że zainwestowałaś w żelazko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądasz jak milion dolarów!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna sukienka i buty po prostu cudo:)
    ja już obserwuje i zapraszam do mnie:
    http://canndrra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma warkoczyka :D haha :D
    Super stylizacja, buty są prześliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjna inspiracja muzyczna! :)

    Z ogromną przyjemnością chciałbym zaprosić Cię do odwiedzin mojego bloga. Jeżeli interesujesz się podróżowaniem, fotografią to uważam że znajdziesz tam coś dla siebie :) Ostatni post jest o tym jak nie wydać ani złotówki, nocując w każdym miejscu na Świecie, gdzie tylko chcesz! Jeżeli masz ochotę, zapraszam serdecznie :

    www.lipoooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjemnie jest i Cię oglądać i czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. och, serce na plecach jest per fek cyj ne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Sukienka jest boska! Jeszcze połączona z tą czerwienią :) cudo... obserwuję i zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie zgadzam się z Tobą i sama taka byłam tylko że jak przypomnę sobie moje zachowania i wścibstwo to jestem na siebie zła i mam bardzo obniżony nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  17. wow !!!

    dawno mnie tu nie było, a tu taki cudowny look !!!

    wyglądasz super :))

    to połączenie bieli z czerwienią jest zjawiskowe !!!

    uwielbiam :))


    pozdrawiam serdecznie
    \Marcelka Fashion


    :))

    OdpowiedzUsuń
  18. dobre spostrzeżenia... też tak miałam, że myślałam, że wszystko wiem. a każdy dzień pokazuje, że nie wie się nic. 'człowiek uczy się całe życie'.
    zestaw świetny. lubię czerwień. a sukienka - przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Biel i czerwień - uroczo

    Zapraszam: http://magdallenastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna stylizacja. Udane połączenie kolorów.
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczna sukienka. subtelna i kobieca!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakochałam się w tej sukience <3
    a fotki są świetne :)
    Zapraszam też do siebie :)
    http://madame-la-belle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale świetna stylizacja (; bardzo elegancka, swoją drogą masz śliczny kolor włosów

    OdpowiedzUsuń
  24. sukienka- genialna! I fajnie wygląda z czerwonymi dodatkami :) faktycznie coś z czerwonego kapturka tutaj jest ;D
    jak zawsze śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Stylizacja bardzo fajna, a co do notki.. człowiek niestety zazwyczaj będzie podążał za korzyściami, tak było i zawsze będzie. I wiadomo uczymy się przez całe życie ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczna sukienka! Myślę,że popęd człowieka do zysków, własnych korzyści wynika z lenistwa i zepsucia, które tak propagują media. Myślę,że częściej niż przekonania o nieomylności nastolatki doświadczają raczej niskiej samooceny, braku pewności siebie i kompleksów. Twoja notka przywiodła mi na myśl słynne słowa Sokratesa "wiem,że nic nie wiem", który był świadomy swojej niewiedzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak zawsze wyglądasz, pięknie, delikatnie, niewinnie i dziewczęco:)

    OdpowiedzUsuń
  28. torebka i bransoletki świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam połączenia takich klasycznych kolorów < 3 swietny outfit, szczególnie buciki.
    xoxo
    sooscandalous.blogspot.com + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  30. Wyglądasz cudownie! :) piękna sukienka i złote włosy <3

    ps.Bardzo fajny blog, na pewno będę odwiedzać go częściej :)

    pozdrawiam serdecznie i obserwuję i liczę na rewanż, :)

    hypnotizingfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ślicznie wyglądasz. Kocham Twój styl. <3
    Uwielbiam czytać Twojego bloga, te przemyślenia. Pozwalają spojrzeć na niektóre sprawy zupełnie w innym świetle. Dają do myślenia i zastanowienia się nad samym sobą. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękna sukienka! Bardzo ładńie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękny tył ma ta sukienka:) NO i plus za czerwone dodatki! Świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. super, oryginalnie.
    Obserwuję i zapraszam do mnie:*

    OdpowiedzUsuń
  35. Poezyjnie, namiętnie, wdzięcznie, kobieco i uroczo ... cóż jeszcze można by do tego dodać ? Jest pieknie, biel z czerwienią ... poczułam miłość, strój taki wręcz walentynkowy. Piekna stylizacja, naprawdę piekna!

    Pozdrawiam gorąco
    Cleo-inspire

    OdpowiedzUsuń
  36. Słodka sukienka. I śliczna bransoletka :)

    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. jeśli chodzi o twoje przemyślenia co do ludzi, zgadzam się.... rozwijając ten temat powiem,że jest jeszcze wiele cech o których nie wspomniałaś ale myślę,że każdy z nas z czasem dostrzeże je i u siebie i u innych . Przede wszystkim dlatego właśnie nie lubię ludzi !pozdro

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczna jesteś- uroda trochę jak z innej epoki, ale pozytywnie!
    Kocham Twoje buty!

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam twój blog !!!
    Obserwuje ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. mietowa torebka jest niesamowiat!
    obserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń