21 września 2012

Seven Nation Army

Witajcie moi drodzy :)
Już jutro Jesienny Fashion Show i konkurs w Galerii Krakowskiej, co powoduje, że od rana jestem niespokojna - na niczym nie mogę się skupić i nieco się stresuję. Staram się być jednak dobrej myśli i mam ogromną nadzieję, że są osoby, które trzymają i będą trzymać za mnie kciuki :)




Czy macie czasem wrażenie, że nie ma takiej siły, która byłaby w stanie was powstrzymać? Często męczą mnie przeróżne wątpliwości i pytanie o sens robienia przeróżnych rzeczy, co odbija się na moich działaniach - nie mam ochoty się wysilać i wkładać energii w pasje, rzeczy które mnie interesują i czynności dające mi satysfakcję. Ostatnio staram się jednak odwrócić tę tendencję i zaczyna mnie wypełniać przekonanie o tym, że dam sobie radę bez względu na wszystko. Od kilku dni wstaję, chodzę spać i zmywam naczynia w rytm "Seven Nation Army", nucąc pod nosem. "I'm gonna fight 'em off, a seven nation army couldn't hold me back". Walczę ze swoim lenistwem, wątpliwościami i niechęcią do wszystkiego, a chciałabym podkreślić, że zniechęcam się bardzo łatwo - oj, za łatwo. Jest całe mnóstwo rzeczy, którymi zajmowałam się dość długo, ale koniec końców się z nimi pożegnałam. Nie jest to bynajmniej spowodowane słomianym zapałem, bo na tę przypadłość zdecydowanie nie cierpię. Czasem wkładam w coś wszystkie swoje siły, poświęcam się bez reszty, robię co mogę... a w zamian nie dostaję nawet połowy tego. Nie twierdzę, że mi nie wychodzi, bo jest wręcz przeciwnie - bardzo często jestem dobra w tym co robię, o ile się temu naprawdę poświęcam. Problem tkwi gdzie indziej - efekty nie są wprost proporcjonalne do ilości pracy, jaką wkładam w pewne rzeczy. Do tego zdarzają się osoby, które mają ogromne szczęście nie przykładania się zbytnio i osiągania o wiele większych rezultatów. Rodzi to frustrację - uczucie, które w tym znaczeniu towarzyszy mi praktycznie od zawsze. Od zawsze się staram i od zawsze zależy mi, by być w czymś dobra, a dookoła mnie obserwuję osoby, które bez większego wysiłku taki efekt osiągają. Przychodzi więc moment, kiedy mam dość bycia jedynie dobrą, całkiem niezłą jak na swoje warunki lub jedną z lepszych. Po tylu staraniach chcę być wreszcie najlepsza. Chcę czuć satysfakcję zamiast frustracji i nie rzucać z tego powodu rzeczy, które wychodzą mi naprawdę nieźle.
Z moich głośników wydobywają się dźwięki "Seven Nation Army", a ja staram się, by nic nie było w stanie mnie powstrzymać: ani moje wątpliwości, ani frustracja, ani inni ludzie. Muszę wreszcie przestać patrzeć na innych i skupić się na sobie, na moim własnym dążeniu do celu.

Chociaż teraz trudno mi sobie wyobrazić, że mogłabym się tak ubrać i nie zamarzać, to jednak jeszcze kilka dni temu było to możliwe. Patrzę na poniższe zdjęcia i niesamowicie żałuję, że sezon krótkich rękawów, bluzek na ramiączkach i lekkich ubrań się kończy.

W moim zestawie po raz kolejny postawiłam na zabawę kolorami, która w komponowaniu stroju sprawia mi zdecydowanie największą frajdę :) W tym zestawie mogliście się już przekonać, jak pięknie komponuje się mięta z pudrowym różem, ale co się stanie, gdy dołączyć do tego niebieski?
W skład mojego zestawu wchodzi znana wam już koronkowa bluzka z baskinką zakupiona na allegro oraz torebka z Asosa. Niebieskie buty z Nine West również nie raz przewinęły się na tym blogu, a to głównie za sprawą niesamowitej wygody :) Nowym elementem są niebieskie spodnie z Bershki, za którymi się musiałam co nieco nachodzić - uważam jednak, że warto było, bo nie dość że są ładne i wygodne, to spełniają moje podstawowe wymaganie co do spodni - są biodrówkami! Nie znoszę spodni z wysokim stanem i takie chyba nigdy nie zagoszczą w mojej szafie :)
Jeśli chodzi o biżuterię, to pewnie zauważyliście, że ostatnio preferuję minimalizm - tym razem zdecydowałam się tylko na jedną skromną, choć śliczną bransoletkę autorstwa Moniki ze Złotego Pudelka.

Przepraszam was, że jestem dziś tak mało wylewna... ale mam wrażenie, że nerwy mnie zjedzą, więc chyba czym prędzej się położę, by przynajmniej być jutro wyspana :) 
Życzcie mi powodzenia!




39 komentarzy:

  1. wyglądasz mega słodko i uroczo, podoba mi się :) śliczna bluzka!

    obserwuję i pozdrawiam :*
    http://cocomints.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zestawienie kolorystyczne! kobal jest jedym z moich faworytów! lubię takie subtelne stylizacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Haha, dobry pomysł :) Żelazko już mam, teraz czas na zmywarkę ;)

      Usuń
  4. przepiekna mietowa bluzeczka ;-) Gdzie kupilas ;>

    http://enormouslycheap.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Już mi brak słów na te wszystkie przepiękne Twoje kreacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zakochałam się w tej bluzce i torebce <3 cudeńka !!

    http://www.nivea.pl/Porady/ext/pl-PL/mezczyzna_marzen#/nivea/web/man/267 zagłosuj na mnie jeśli możesz w wolnej chwili ( trzeba spisać liczby z obrazka i wcisnąć zagłosuj ) będe wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana te spodnie bardzo ładnie układają się na Twojej sylwetce! Podkreślają jej atuty:) Jak zawsze pięknie!

    I powodzenia w konkursie! trzymam kciuki:)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczo wyglądasz :) Piękna torebka :) POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  9. u ciebie jak zawsze pięknie, dziewczęco, romantycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna bluzka, ta korona jest przeurocza! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładniutki blog :))
    Obserwujemy?
    king-stonn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. no i po wszystkim. ;) nie docenili nas, ich strata ;p kochana, ja Cię w ogóle nie poznałam, że Ty to TY! :O :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądasz tu wręcz idealnie.Ta śliczna koronkowa baskinka i przepiękne delikatne bransoletki.Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz bosko! Te chabrowe spodnie są wręcz przepiękne:) Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. bluzeczka i torebka piękne ! urocze kolorki :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wyglądasz widziałam cb an konkursie szafiraek byłaś fajnie ubrana ale ja na miejscu jurorek wybrała bym kompletnie inne zwyciężczynie ;p
    niestety nie widziałam cb potem po pokazie ;c

    pozdrawiam Ann

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna stylizacja! W szczególności zakochałam się w bluzeczce, w której wyglądasz po prostu nieziemsko!
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie na

    floweryblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. mam nadzieję, że jednak wszystko dobrze poszło

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyglądasz pięknie, bluzeczka i spodnie tworzą bardzo miłą dla oka, spójną całość. Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowego posta z... Niespodzianką na końcu^^;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczny, dziewczęcy look. Podoba mi się jak połączyłaś kolory. Też miewam takie dni, niestety, że kompletnie nic mi się nie chcę, nawet rzeczy które kocham i sprawiają mi ogromna przyjemność. Całe szczęście to trwa krótko i wraca mi zapał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny outfit! bluzeczka jest przesliczna!
    co powiesz na wspolna obserwacje?:*

    OdpowiedzUsuń
  22. no właśnie, tak jakoś nie pogadałyśmy ani nic! ale, może nadrobimy :) aż tak się stresowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  23. całość świetna !! piękne buty :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna bluzeczka. Bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. hej, dzięki za odwiedzenie bloga :)
    pierwszy zestaw jest nieziemski :)! świetne zdjęcia...
    + obserwuję :P
    pozdrawiam, Ada. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bluzka jest prześliczna!
    Dziękuję za odwiedziny bloga i za komentarz!
    Cenię sobie takie uwagi, Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń